PSIAK W DOMU

Jak przygotować psa na tymczasową rozłąkę?

Wakacje zbliżają się coraz większymi krokami, planujesz wyjazd i nie możesz zabrać psa ze sobą. Jak przygotować psa na pobyt poza domem bez ciebie?

Wiesz już, że są osoby i miejsca, które chętnie zaopiekują się twoim zwierzakiem; pieniądze na opiekę nad psem podczas twojej nieobecności od dawna zbierały się w funduszu urlopowym. Brawo! Takich osób jak ty jest na szczęście coraz więcej, ale…

Niestety, jest jedno „ale”. Czasem pies może nie być gotowy na taką przygodę. Dlatego przed wysłaniem go „na kolonie” warto zadać sobie kilka pytań:

  • Czy mój pies poradzi sobie w obcym miejscu?
  • Czy dogada się z pozostałymi psami?
  • Czy nie będzie nadmiernie tęsknił?
  • Czy nikogo nie ugryzie?

Jeżeli nie jest gotowy lub jeżeli, co gorsza, zataisz jakieś niewygodne informacje o jego charakterze czy zachowaniu, to może być tak, że nie dość, że pobyt będzie katorgą zarówno dla niego jak i dla opiekunów, ale kolejnym razem nie zostanie już nigdzie przyjęty.

Nie musi to oznaczać końca wymarzonych wakacji ani tym bardziej aresztu domowego. Po prostu warto odpowiednio wcześniej przygotować psa do czasowej rozłąki.

Jak to zrobić? Na co zwrócić uwagę?

1. Nauka zostawania w domu.

To pierwszy krok do sukcesu. Jeśli twój pies bez problemu zostaje sam w domu (nie wyje, nie szczeka, nie niszczy, nie zanieczyszcza mieszkania (w ostatnim punkcie nie mam rzecz jasna na myśli szczeniaków)), to masz już gotowy fundament pod pozostawienie go w obcym miejscu.

To bardzo ważne, aby pies akceptował samotność. Jeśli we własnym domu nie potrafi poradzić sobie z twoją nieobecnością, to wyobraź sobie, co będzie przeżywał w obcym miejscu? Nie wspominając o tym, że będzie utrapieniem dla opiekunów i pozostałych gości w hotelu.

2. Stosunek do ludzi.

Jak twój pies zachowuje się w obecności gości? Jak reaguje na przechodniów?

Pies nie musi kochać wszystkich ludzi, ale nie może być agresywny.

Wydaje się to oczywiste, ale jeśli twój zwierzak ma jakiekolwiek skłonności do agresji, powienieneś poinformować o tym opiekunów i niezależnie od ich decyzji, pracować nad wyeliminowaniem tego zachowania pod okiem profesjonalisty.

3. Stosunek do psów.

Tu podobnie jak w przypadku ludzi – pies nie musi być duszą towarzystwa, ale nie może być agresywny bez powodu.

Co mam na myśli pisząc bez powodu? Niewprawne oko może pomylić asertywność u psa z agresją. To, że pies warczy lub kłapie zębami na inne, nie musi koniecznie znaczyć, że jest agresorem.

Możliwe, że wina leży po stronie tego drugiego, który nie potrafi uszanować przestrzeni twojego psa. Tak czy inaczej, warto starać się poznać i zrozumieć psią komunikację, aby uniknąć nieprzyjemności.

Nie zapominaj też o tym, że niektóre psy to samotnicy, przy czym nie każdy potrafi powiedzieć: nie! Jeśli twój pies jest jednym z tych, którym inne wchodzą na głowę, to wysyłając go na „kolonie” zadbaj o to, aby miał swoje bezpieczne miejsce (np. klatkę), gdzie będzie mógł się schować. A nawet zasugeruj opiekunowi „przymusowe” oddelegowanie go, bo wiele psów nie potrafi wyjść ze zbyt trudnej dla siebie sytuacji.

4. Zasoby.

To również rzecz, o której chciałabym wiedzieć, decydując się na opiekę nad czyimś psem. Obrona zasobów (np. piłki, miejsca, miski) na pewno nie znajduje się na liście zachowań pożądanych, aczkolwiek nie musi być jednoznaczna z nieprzyjęciem pod opiekę.

Jeśli tymczasowy opiekun wie, czego może się spodziewać po psie, to wie, że musi odpowiednio zarządzać otoczeniem i nie prowokować sytuacji rodzących konflikt. Wszystko zależy od skali problemu, ale niezwykle ważne, aby nie zatajać takich informacji.

5. Podstawowe posłuszeństwo.

Siad i podaj łapę na pewno nie zaszkodzą, ale może to być odrobinę za mało. Warto, aby pies umiał ładnie chodzić na smyczy, znał komendę odsyłającą na miejsce i umiał tam pozostawać.

Warto też pracować nad idealnym przywołaniem i odwołaniem czworonoga, aczkolwiek moim zdaniem, jeśli pies będzie spacerował przez tydzień na tylko na smyczy, to nic mu się nie stanie.

Przed podjęciem decyzji o przenocowaniu psa u kogoś (znajomych, petsittera, hotelu dla psów, rodziny) na pewno wybrałabym się w to miejsce wraz z psem. Jeśli miałabym powierzyć czworonoga komuś obcemu, zapewne zaprosiłabym tę osobę na wspólny spacer, powiedziała, czego może spodziewać się po moim psie, ale również byłabym zainteresowana tym, co ona ma do powiedzenia, jak wyglądać będzie dzień psa, ile zwierząt będzie w domu, czy będą klatkowane itp.

Zostawianie psa pod czyjąś opieką – łatwe i niełatwe. Obecnie nie trudno znaleźć kogoś do opieki nad psem (nawet problemowym), o ile zrobimy wcześniej rachunek sumienia i uczciwie przedstawimy naszego psa takiego jakim jest, a nie jakim chcielibyśmy, żeby był.

Sezon urlopowy rozpocznie się za kilka tygodni, masz więc całkiem sporo czasu, aby odpowiednio przygotować psa do tymczasowej rozłąki.


 

Tagi
Pokaż wiecej

Marta Wieczorkowska

Jestem trenerem psów. W pracy opieram się na trzech filarach: relacji, zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Bez nich nie ma mowy o wzajemnym porozumieniu. W tej wędrówce towarzyszy mi Hugo, energiczny terrier. Najlepszy kompan i największe wyzwanie. Relacja człowieka z psem jest wyjątkowa, ale wydaje mi się, że możemy i powinniśmy dać z siebie więcej. Dlatego piszę. Piszę o tym, co zrobić, żeby wspólne życie było łatwiejsze. Psy dają nam bezinteresowną miłość - pokażmy, że na to zasługujemy.

Powiązanie artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Close
Close