KOCIAKI DO ADOPCJI

Klakierek – to że przeżył to prawdziwy cud! [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Klakierek to kociak, który stoczył bardzo długą i ciężką walkę o powrót do zdrowia.

Kot trafił do nas po wypadku, prawdopodobnie komunikacyjnym. Został znaleziony w rowie, gdzie podobno przez minimum 4 doby czekał na udzielenie mu pomocy.

Z relacji świadków wiemy, że otrzymywał aspirynę!! Na szczęście żyje i ma się coraz lepiej, ale to, co ten maluszek przeżył zasługuje na kilka zdań i publikację jako przykład tego, jak kończy się ŻYCIE KOTKA WYCHODZĄCEGO.

Gdy Klakierek trafił do nas, był skrajnie odwodniony, miał zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych, świerzbowca w uszach, rozbity nos, zgilotynowaną skórę łap i wiele urazów ortopedycznych.

To jednak, jak Klakierek walczył o życie, kazało nam spróbować zrobić wszystko co możliwe, by wrócił do zdrowia.

Kotek otrzymał szereg leków, otrzymywał przez długi czas kroplówki, miał opiekę praktycznie non stop. Długo walczyliśmy by przeżył.

Po ustabilizowaniu kotka i wykonaniu zdjęć rentgenowskich okazało się, iż kotek ma następujące złamania:

  • złamanie obustronne wewnątrz-stawowe miednicy
  • pęknięcie spojenia biodrowo-krzyżowego z przemieszczeniem po lewej stronie
  • pęknięcie kości krzyżowej z przemieszczeniem
  • pęknięcie kości łonowej
  • lekkie zwężenie kanału miedniczego i duże ilości mas kałowych w prostnicy (z bólu nie był się w stanie początkowo samodzielnie wypróżniać)
  • złamanie kości piszczelowej w PTK (stare, zagojone)
  • złamanie kości skokowej w LTK, zerwane więzadło poboczne boczne stawu skokowego
  • złamanie nadgarstka w LPK.

To, jak Klakierek musiał cierpieć, jest niewyobrażalne. Od razu włączono silne leki przeciwbólowe i antybiotyki, suplementy i rozpoczęto rehabilitację.

Lekarze specjaliści, którzy badali Klakierka poinformowali, że Klakiś kilkukrotnie uległ urazom, nie były one leczone i stąd stan malucha w momencie gdy do nas trafił był tak poważny.

To, że Klakierek przeżył to prawdziwy cud. Lekarze mówili, że to aż nieprawdopodobne, że przy tylu urazach dał radę.

Kotek wymagał każdorazowej pomocy z załatwianiem się, ale po ponad 4 tygodniach leczenia nastąpił przełom i od dwóch dni Klakiś jest w stanie się sam załatwić i przejść do kuwety.

Przed Klakierkiem jeszcze wiele tygodni rekonwalescencji, ale mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

Pomimo tego jak Klakierek cierpi, jest bardzo dzielny. Mruczy podczas głaskania, dzielnie znosi ćwiczenia (choć ich nie lubi), bardzo dzielnie znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne.

Kotek ma duży apetyt, uwielbia jeść i wraca do właściwej wagi. Obecnie waży ponad 3 kg (gdy do nas trafił ważył 2 kg), powinien ważyć około 4 kg.

Klakierek to młody kot, ma około 4 lata, całe życie przed nim. Tym razem szukamy dla niego prawdziwego domu.

Nigdy nie będzie już tak sprawny jak zdrowy kot, urazów było po prostu zbyt wiele, ale życie Klakiego będzie jeszcze komfortowe. Wszystko wymaga czasu..

Bardzo prosimy o dobry dom dla naszego malucha.

Profilaktyka:

Dla maluszka szukamy wyłącznie domu niewychodzącegoMaluszek przebywa w domu tymczasowym w Krakowie.

Kociak otrzyma komplet szczepień stosownych do wieku, jest odrobaczony, odpchlony, zaczipowany i wykastrowany.

Zostanie wykastrowany i jest to bezwzględny warunek adopcji. W naszym schronisku przeprowadzamy ten zabieg nieodpłatnie. Przed adopcją kotka prosimy o zaopatrzenie się w dobrej jakości karmę dla kotów, drapak, żwirek, kuwetę i ewentualnie zabawki. Wyprawka jest kociakowi potrzebna od pierwszych chwil w nowym domu.

Kontakt w sprawie adopcji:

Iwona – 793993779

Schronisko Psie Pole w Racławicach


Więcej Kociaków do adopcji znajdziesz TUTAJ.


Chcesz wesprzeć Klakierka i inne bezdomne Kociaki?

Przekaż swój 1% na rzecz Fundacji Sarigato
Cel szczegółowy: Karmimy Psiaki

KRS 0000 445 475

⇒ www.karmimypsiaki.pl/1procent


Tagi
Pokaż wiecej

Marta Adaśko

Absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prywatnie szczęśliwa właścicielka Neli, najpiękniejszej na świecie suczki w typie owczarka niemieckiego. Od dziecka cierpi na nieuleczalną miłość do zwierzaków.

Powiązanie artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Close
Close