U WETERYNARZAŻYWIENIE

Nadwaga i otyłość u kotów – przyczyny i leczenie

Otyłość u kotów to nadmierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, które przekracza jego fizjologiczne potrzeby i możliwości adaptacyjne, przez co może prowadzić do niekorzystnych skutków dla zdrowia (źródło definicji – Wikipedia).

O otyłości mówi się, gdy rzeczywista masa ciała o 20% przekracza wartość oczekiwaną. Zanim do tego dojdzie mamy stadium nadwagi – tutaj masa ciała przekroczona jest o 10%. Niestety – obserwacje prowadzone wśród opiekunów czworonogów – tak psów jak i kotów – pokazują, że ludzie bardzo często nie tylko nie zauważają problemu na wczesnym etapie jego pojawiania się, ale bagatelizują również jego rozwiniętą formę.

Wciąż pokutuje mit, że piesek czy kotek gruby to zwierzak szczęśliwy. Tymczasem tym „uszczęśliwianiem” fatalne wpływamy na kondycję naszych zwierząt – tak fizyczną jak i psychiczną.

Otyłość u kotów – zasięg problemu

Odsetek otyłych zwierząt domowych jest we współczesnym świecie przerażający. Choć dla kotów mamy mniej konkretnych informacji niż dla psów, to i tak jest się czym przejmować.

Według danych z konferencji na temat otyłości u psów i kotów ze stycznia 2019 odsetek domowych kotów otyłych w Wielkiej Brytanii wynosi obecnie 11,5%, natomiast bardziej uogólnione dane europejskie mówią nawet o 44% populacji!

Z badań wynika, że problem ten postępuje z równie dużym natężeniem u pupili co u ludzi.

Otyłość u kotów – główna przyczyna zjawiska

Niestety – u progu problemu leży przede wszystkim brak edukacji żywieniowej wśród osób posiadających zwierzaki. O ile bowiem lekarze weterynarii stwierdzają problemy z nadmierną masą ciała nawet u 45% swoich pacjentów, o tyle właściciele rejestrują go jedynie u 22% podopiecznych. Rozbieżność jest więc ogromna.

Dodatkowo opiekunowie nie mają podstawowej wiedzy na temat zasad, które powinny rządzić tym, jak karmić zwierzęta:

  • brak im wiadomości potrzebnych do świadomego wyboru karm,
  • nie przykładają wagi do utrzymania prawidłowych dawek pokarmowych,
  • nie zdają sobie sprawy z efektów przekarmiania,
  • nie rozumieją, że koty czy psy mają inne przewody pokarmowe, inne zapotrzebowania na składniki odżywcze, a ich dieta musi być specyficzna i dopasowana do potrzeb gatunku.

Nadal wiele osób proponuje zwierzakom źle bilansowane, domowe posiłki, lub też popularne (niekoniecznie tanie) karmy o kiepskim składzie. A to z kolei przekłada się na masę ciała pupila.

Kot jako mięsożerca

Kot jest obligatoryjnym mięsożercą i surojadem, którego przewód pokarmowy nie uległ modyfikacjom pod wpływem procesu udomowienia. Oznacza to, że dieta współczesnych kotów nadal pozostaje identyczna jak ich pustynnych przodków:

  • bazująca na białkach i tłuszczach pochodzenia zwierzęcego,
  • bogata w taurynę i retinol,
  • praktycznie bez udziału węglowodanów (jedynie 2-5% składu kociego pożywienia to rośliny),
  • z bardzo niewielkim udziałem dopijanej wody (w naturze kot pobiera wilgoć z ciał upolowanych przez siebie ofiar, co wystarcza mu do pokrycia potrzeb swojego organizmu na wodę).

Jeśli w warunkach domowych karmimy go w sposób możliwie zbliżony do tych podstawowych założeń, ryzyko wystąpienia problemów z nadwagą i otyłością jest mniejsze. Jeżeli jednak pojawią się modyfikacje odstające od gatunkowych potrzeb żywieniowych kota – mogą pojawić się kłopoty.

Najczęstszy grzech kocich opiekunów

Najczęstszym „grzechem” kocich opiekunów jest dostarczanie kotom w pożywieniu zdecydowanie zbyt wysokich zawartości węglowodanów, które znacznie przekraczają zapotrzebowanie zwierząt tego gatunku. Często z tego właśnie bierze się otyłość u kotów.

Nawet karmy z tzw. „wyższej półki”, które reklamują się rozmaitymi hasłami o braku zawartości zbóż w składzie, niestety nie są pozbawione udziału roślin. Rośliny często stanowią 20% ich składu lub więcej – czyni to więc z nich karmy „bezzbożowe”, ale nie „bezwęglowodanowe”.

Tymczasem koci organizm wyposażony jest w mechanizm glukoneogenezy, który pozwala kotu na produkcję potrzebnych do funkcjonowania cukrów z białek zwierzęcych, których w kociej diecie powinno być bardzo dużo (nawet ponad 50%). Proces glukoneogenezy zachodzi w organizmie kota w sposób ciągły. Dlatego tak ważne jest, by niezbędne dla jego przebiegu białko było również dostarczane regularnie w niewielkich dawkach. Jest to skorelowane z kocim mechanizmem częstego polowania na niewielkie ofiary.

Dlatego też kot w naturze zjada od 17 do nawet 25 malutkich posiłków na dobę, co pozwala mu na regulację przemian cukrowych bez nagłych „pików glukozowych”. Dzięki temu kot nie potrzebuje więc roślin w znaczeniu dietetycznym, a ich nadmiar w diecie, powodując nadpodaż cukrów, może prowadzić do nadwagi.

Otyły kot – najczęstszy błąd przy odchudzaniu

Wielu opiekunów, chcąc odchudzić swojego kota, błędnie przenosi na niego zasady z ludzkiej dietetyki. Stara się ograniczyć mu tłuszcze, jednocześnie zwiększając udział składników roślinnych w pokarmie.

Pół biedy, jeśli mówimy tu o niestrawnym błonniku. Gorzej, jeśli w diecie zaczyna pojawiać się skrobia, która, jak wykazano, przyczynia się u kotów do zaburzeń w odczynie kwasowości moczu i może powodować powstawanie kryształów struwitowych w pęcherzu.

Tymczasem dla mięsożercy tłuszcz jest niezbędnym źródłem szybkiej energii, a dodatkowo odpowiada za wiele ważnych przemian w organizmie, w tym za prawidłowe wchłanianie rozpuszczalnych w tłuszczach witamin (A, D, E i K).

Tak więc to nie zmniejszaniem tłuszczu, ale prawidłowym doborem dawki pokarmowej możemy starać się pokonać nadwagę i otyłość.

Otyłość u kotów – przyczyny

Według dr inż. Olgi Lasek z Uniwersytetu Przyrodniczego w Krakowie najczęstsze przyczyny nadwagi i otyłości wśród zwierząt towarzyszących to:

  • karma przemysłowa niedostosowana do potrzeb zwierzęcia,
  • źle wymierzane porcje pokarmowe (tzw. karmienie „na oko”),
  • nadmierne stosowanie przysmaków,
  • mała aktywność zwierząt w ciągu doby,
  • niewłaściwa częstotliwość żywienia.

Ponadto na nadwagę i otyłość u kotów mogą wpływać też czynniki genetyczne oraz zabieg kastracji, któremu poddawana jest większość kotów domowych.

Otyłość u kotów a kastracja

Ta ostatnia kwestia jest w zasadzie bardzo łatwa do opanowania, jeśli tylko zrozumie się mechanizm powstawania pokastracyjnej otyłości. Otóż jest to efekt zmian zachodzących w organizmie bezpośrednio po zabiegu. Już w 72h po kastracji (szczególnie u kotek) rośnie apetyt. Jest to efekt wzrostu ilości hormonu luteinizującego (LH), z czym wiąże się wzrost insulinopodobnego czynnika wzrostu IGF-1.

Dzieje się tak z powodu nagłego zatrzymania produkcji estrogenów, które dotąd hamowały łaknienie. Obecność tych czynników w organizmie sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Wpływ na apetyt ma też leptyna, która u niekastrowanych kocurów blokuje testosteron.

Jak nie dopuścić do otyłości po kastracji?

Aby nie dopuścić do otyłości po kastracji, należy przestrzegać rygoru kalorycznego w okresie 8-15 tygodni po zabiegu. Ogranicza się na ten czas dawkę pokarmową o ok. 25-30% pod względem kaloryczności u zwierząt dorosłych, które zakończyły okres wzrostu. Istotne jest ograniczenie ilości energii w diecie, bez względu na jej źródło!

Z kolei u kotów kastrowanych w okresie wzrostu organizmu, ograniczenia w diecie nie mogą być tak drastyczne, bo może to wpłynąć na ich rozwój. Bardziej wskazana jest więc regularna kontrola masy ciała i dostosowywanie działań do wyników.

U kotów kastrowanych w wieku kocięcym (ok. 4-6 miesiąca życia lub wcześniej) bardzo często żadne ograniczenia w diecie nie muszą być stosowane – cały „nadmiar” energii zostanie bowiem wykorzystany przy procesie budowania tkanek oraz na kocięcą aktywność.

Wracając jednak do wymienionych wcześniej czynników wpływających na otyłość u kotów, jednym z kluczowych elementów jest tutaj wspomniane karmienie „na oko” lub też pozostawiane zwierzęciu stałego dostępu do pokarmu.

Niestety sprawdza się to jedynie w nielicznych przypadkach, ponieważ większość kotów nie potrafi właściwie dawkować sobie jedzenia. Wynika to z faktu, iż poszukiwanie pożywienia jest naturalną, fizjologicznie zaprogramowaną aktywnością organizmu i opiera się na współegzystencji w mózgu dwóch antagonistycznych ośrodków: głodu i sytości.

Ośrodek głodu pozostaje praktycznie stale aktywny i jest jedynie czasowo hamowany przez ośrodek sytości, w trakcie spożywania posiłku i zaraz po nim. Wkrótce jednak ośrodek głodu znów się aktywizuje, a kot zaczyna szukać pożywienia. Jeśli znajdzie je w pełnej misce – może zacząć jeść ponad własne potrzeby.

Z jednej więc strony karmienie systemem ad libitum powinno pozwalać kotu na regulowanie sobie posiłków tak, by utrzymać na właściwym poziome ilości białka i cukru w organizmie. Jednak fakty są takie, że duża grupa zwierząt żywiona w ten sposób zmaga się z nadmierną masą ciała, choćby dlatego, że jedzeniem kompensuje sobie nudę czy stres.

Jak walczyć z nadwagą i otyłością?

Niestety odchudzanie kota nie jest łatwym procesem – musi odbywać się stopniowo i we właściwy sposób, aby nie wyrządzić zwierzęciu krzywdy.

Trzeba pamiętać, że koty otyłe są bardziej narażone na pojawienie się dolegliwości zwanej stłuszczeniem wątroby (jest to odkładanie się komórek tłuszczowych w hepatocytach w ilości przekraczającej 50% organu).

Koty mogą też z powodu głodu odczuwać bardzo poważny dyskomfort psychiczny, a to z kolei jest w stanie prowadzić u nich do dalszych problemów, np. do chorób pęcherza moczowego na tle stresowym, czy też do pojawienia się tzw. wymiotów głodowych.

Dlatego też kota nigdy nie wolno głodzić w celu zmniejszenia jego masy ciała.

Dobra dieta powinna być rozpisana w czasie i powinna zakładać stopniową utratę masy ciała w postaci kilku % na miesiąc. Często trwa to nawet pół roku lub dłużej. Bo niestety koty tyją szybko, ale chudną bardzo opornie. Gwałtowna utrata masy ciała u kota powinna zdecydowanie wzbudzić naszą czujność, gdyż najczęściej jest objawem choroby.

Nie bój się konsultacji ze specjalistą!

Aby właściwie dobrać rodzaj pożywienia i jego dawkę warto udać się na konsultację do zoodietetyka, ponieważ opiekunowi może być ciężko opracować cały program odchudzania otyłego czy nadwagowego zwierzaka.

Ważna jest tu umiejętność wybrania odpowiedniej karmy, zdarza się bowiem, że pracować trzeba nie tylko dawką kaloryczną, ale także objętością posiłków. Czasami lepiej wybrać karmę o mniejszej koncentracji kalorycznej, aby dzięki temu kot mógł zjadać bardziej objętościowe porcje, które będą mu dawały większe poczucie sytości. Przy utracie masy ciała ważna jest też odpowiednia suplementacja wspomagająca, która pomaga utrzymać organizm kota w dobrej kondycji.

Są również przypadki, w których nie należy zbijać masy ciała zwierzaka. Dzieje się tak u pacjentów ze zdiagnozowanymi chorobami kardiologicznymi oraz z przewlekła niewydolnością nerek, kiedy to nadwaga zwiększa szanse na dłuższe życie.

Dlatego też każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, z uwzględnieniem wyników badań. Najlepiej jednak nie dopuszczać do niekontrolowanego wzrostu masy ciała – wtedy nie będzie trzeba walczyć z problemem.


Jeśli chcesz uniknąć problemu otyłości, zapraszamy do zapoznania się z podstawowymi zasadami zdrowego żywienia kotów oraz poradnikiem dotyczącym wyboru odpowiedniej karmy dla kota.


Bibliografia

Ceregrzyn M., Lechowski R., Barszczewska B., Podstawy żywienia psów i kotów. Podręcznik dla lekarzy weterynarii, Wrocław 2013.

Evaluation of effects of dietary carbohydrate on formation of struvite crystals in urine and macromineral balance in clinically normal cats [ostatni dostęp: 15.04.2019].

Jank M., Kot jako mięsożerca – co to oznacza dla lekarza weterynarii?, [w:] Magazyn Weterynaryjny 10/2015.

Konferencja Otyłość i nadwaga u psów i kotów – przyczyny, konsekwencje, zapobieganie – wykłady prof. dr hab. Jurgena Zenteka i dr inż. Olgi Lasek – Kraków, 19.01.2019.

The effect of changing the moisture levels of dry extruded and wet canned diets on physical activity in cats [ostatni dostęp: 15.04.2019].


Chcesz zapewnić swojemu kociakowi więcej ruchu? Rozejrzyj się za zabawkami w naszym fundacyjnym sklepie zoologicznym.

100% zysku sklepu przekazujemy na pomoc bezdomnym Psiakom i Kociakom 🙂


Tagi
Pokaż wiecej

Małgorzata Biegańska-Hendryk

Technik weterynarii, behawiorystka kotów, zoodietetyk psów i kotów, autorka poradnika „Co jest, kocie?” oraz SuperQiuzu KOTY. Od 2012 roku pomaga kocim opiekunom w rozwiązywaniu problemów behawioralnych, działając pod marką kocibehawioryzm.pl. Przez 7 lat była wolontariuszką kociej fundacji, prowadziła też dom tymczasowy i szpitalik dla kotów wolno żyjących. Publikuje swoje artykuły w prasie branżowej oraz w magazynach dla opiekunów zwierząt. Współpracuje z Fundacją Barfne Korepetycje popularyzując zdrowe żywienie kotów. Prowadzi też szkolenia dla kocich opiekunów, wolontariuszy i służb ratunkowych z zakresu behawioru oraz pierwszej pomocy. Prywatnie opiekunka 4 odratowanych kotów.

Powiązanie artykuły

jeden komantarz

  1. Pingback: My Homepage

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Close
Close