PSIAKI DO ADOPCJI

William – odebrany interwencyjnie z fatalnych warunków czeka na nowy dom!

Przedstawiamy Williama (Łiliama) – wesołego pieska, który przebywa w schronisku w Racławicach.

William trafił do schroniska z psią rodzinką w wyniku interwencyjnego odbioru. Psiaki były zaniedbane, trzymane na uwięzi, nie miały dostępu do podstawowych potrzeb jakimi są woda i jedzenie.

Obecnie William to piękny, zadbany, odkarmiony psak, który pomimo złej przeszłości nie stracił wiary w człowieka i bardzo cieszy się na widok opiekunów.

William to psiak młody; ma około 1,5 roku, jest średniej wielkości. Psiak waży około 17 kg, to jego właściwa masa ciała.

William to piesek towarzyski i pogodny. Chętnie przebywa blisko człowieka, jest radosny, uśmiechnięty.

William

Piesio dogaduje się z innymi psami, nie dominuje. Może także zamieszkać w rodzinie z dziećmi.

Bardzo prosimy o szansę i dobry dom dla Williama, To wesoły pogodny rudy piesek, który zasługuje na dobry, prawdziwy dom.

William

Piesek ma komplet szczepień, jest ogólnie zdrowy. Został odrobaczony i odpchlony. Jest zaczipowany i wykastrowany. Czeka na kochającego opiekuna!


Jeśli znajdą Państwo pieska, który skradnie Państwa serce pomożemy z transportem do nowego domu na rozsądną odległość.

Schronisko znajduje się w Racławicach koło Miechowa w woj. małopolskim (około 40 km od Krakowa). Wszystkie zwierzęta z naszego schroniska są przed adopcją sterylizowane lub kastrowane i poza względami medycznymi nie ma od tego odstępstwa. Informujemy, że nie wydajemy zwierząt na łańcuch, ani szczeniąt na zewnątrz. W sprawie adopcji prosimy o kontakt telefoniczny pomiędzy 8:00-20:00. Chętnie odpowiemy na Państwa pytania.

Kontakt w sprawie adopcji:

Iwona, tel.: 793993779 


Więcej Psiaków do adopcji znajdziecie TUTAJ.


 

Pokaż wiecej

Marta Adaśko

Absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prywatnie szczęśliwa właścicielka Neli, najpiękniejszej na świecie suczki w typie owczarka niemieckiego. Od dziecka cierpi na nieuleczalną miłość do zwierzaków.

Powiązanie artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button