WASZE HISTORIE

Znalazł dom i dawno zaginionego brata. Niezwykła historia Lokiego.

Lokiego – naszego adopciaka – przygarnęliśmy 15 maja 2016. Zatem minął  już ponad rok, odkąd mamy zaszczyt wieść wspólne życie. 🙂 Po śmierci naszego poprzedniego Huskiego w kwietniu 2016, bardzo szybko zdecydowaliśmy się na kolejnego psa.

Trudno było wytrzymać w tak pustym domu.

Pewne było, że ponownie ma to być Husky, albo pies „w typie”. Poszukiwania trwały krótko, ale były bardzo intensywne.

Dziesiątki telefonów i maili wymienionych z różnymi fundacjami, aż w końcu trafiliśmy na NIEGO!

I to całkiem blisko, w miejscowości obok Poznania (sami mieszkamy pod Poznaniem). Był pod opieką fundacji „Zwierzęce Marzenia”. Wymiana maili, telefonów, ankieta adopcyjna, informacja, że jesteśmy jedną z trzech rodzin zainteresowanych adopcją Klausa (bo takie dostał imię w przytulisku). Czekamy…

No i radość! To nas wybrali! Jeszcze wizyta przedadopcyjna, umawiamy się, pakujemy do auta i jedziemy! Trochę nas wystraszył wariat, jakiego zobaczyliśmy, ale pomyśleliśmy: przecież damy radę. Okazał się psiakiem trochę „bez obycia”, ale szybko nauczył się wspólnego, domowego życia. Dostał nowe imię – Loki.

Po powstaniu w Poznaniu grupy „Północniaki Poznaniaki”, zaczęliśmy regularnie spotykać się z innymi właścicielami huskich, malamutów i innych północnych ras.

Dzięki tym spotkaniom dowiedzieliśmy się czegoś niewiarygodnego!

Okazało się, że nasz Loki to w rzeczywistości Sem Nektar Północy FCI. Beata, która przychodziła ze swoim psem Scottim, zauważyła uderzające podobieństwo między futrami naszych psiaków.

Przeprowadziła małe dochodzenie i ustaliła, że Loki to brat Scottiego z jednego miotu!

Loki

Pies, który zaginął i którego nawet hodowca próbował odszukać, gdyż pierwsi właściciele się nie poczuwali. Dowodem ostatecznie potwierdzającym, że Klaus/Loki/Sem to jeden pies, był tatuaż w uchu.

I tak oto powiększyła się nam rodzina. A do tego mamy rodowodowego psa z adopcji. Taki traf od losu! Przygody Lokiego można śledzić na profilu Loki the Husky .

 

Autorka tekstu: Agnieszka Ignaszak


Tagi
Pokaż wiecej

Marta Adaśko

Absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prywatnie szczęśliwa właścicielka Neli, najpiękniejszej na świecie suczki w typie owczarka niemieckiego. Od dziecka cierpi na nieuleczalną miłość do zwierzaków.

Powiązanie artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Close
Close